Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 maja 2013

Smakołyki z Niemiec: Balea

Uf, pierwszy naukowy zryw już za mną, przez kolejny tydzień mam względny spokój. Aczkolwiek, żeby nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę muszę się w końcu zabrać z 'sesyjny kalendarz'. Ciężkie jest życie studenta.

Po powrocie z majówki moja walizka była cięższa nie tylko o domowe jedzenie (nie bez powodu nazywają nas 'słoikami' :D), wiosenno-letni ekwipunek , ale również coś kosmetycznego, i to zza zachodniej granicy.

Marka Balea jest dostępna w sieci drogerii DM, czyli w Niemczech, Austrii, Czechach, na Słowacji i jeszcze kilku innych krajach. W sumie na liście jest 11 europejskich państw. Ale nie Polska.

A jak się nie może czegoś mieć, to ochota jest jeszcze większa, szczególnie, że blogosfera nie szczędzi zachwytów nad marką.
 Tak więc uruchomiłam kontakty, złożyłam zamówienie i oto są: szalone zakupy za mniej niż 20 zł.

  

Nie byłabym sobą, gdybym 'nie zachciała' wypróbować podobno fantastycznych produktów do włosów: Odżywki "Kokos i Mleko" do włosów farbowanych oraz Malinowego Szamponu. Włosów nie farbuję od 2 lat, ale mimo to skusił mnie ten kokosowy zapach. I nie myliłam się, bo aromat jest obłędny! Z resztą malinowy szampon też pachnie przecudnie. Nie będę się łudzić, że zapach będzie się utrzymywał na włosach, no ale.. Pierwsze testy jak tylko wykończę obecnie używane produkty.

Dalej, klasyka - żele pod prysznic: znów kokos i limitowana edycja o zapachu mango. 
Do tego krem do rąk o zapach owoców leśnych, o którym już mogę wstępnie powiedzieć, że jest średniakiem. Chociaż przy mojej wysuszonej na wiór skórze, niewiele specyfików radzi sobie tak jak bym chciała.

Będzie wielkie testowanie i oczywiście recenzje. I can't wait!
Znacie, lubicie?