A tak na poważnie, to stwierdziłam, że czas w końcu przekonać się na własnej skórze czy lakiery te są takim fenomenem jak wszyscy mówią.
I co i co i co?
Krótko: jestem zachwycona!
Bardziej szczegółowo:
Przede wszystkim uwielbiam ten kolor: może nie do końca arbuzowy, ale bardziej malinowo-czerwony, ma w sobie też nieco z fuksji (??). Idealny na lato!
Szeroki, precyzyjny pędzelek umożliwia szybki pokrycie płytki bez smug. A pigmentacja? Byłam w szoku, bo wystarczy jedna warstwa lakieru do całkowitego krycia, nie ma prześwitów. Schnie błyskawicznie - za to duży plus.
Ale przede wszystkim jestem pod wrażeniem trwałości. Na moich paznokciach (które wcale nie są w dobrej kondycji) 'arbuzik' pięknie trzymał się 5 dni. Starły się jedynie końcówki, co jest naturalnym efektem 'nieoszczędzania rąk".
Wad nie widzę. No może poza ceną, ale od czego są promocję?
Zdecydowanie nie żałuję tych 26 zł i co więcej muszę się wybrać do Hebe, gdzie również kuszą essiakową promocją.



