Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 maja 2013

Essie, czyli Arbuzowe Love

Przed lakierami marki Essie wzbraniałam się długo. No dobra, może i wzdychałam do nich w czasie wycieczek do SP, ale cena (35zł!) skutecznie mnie odstraszała. I oto nadszedł dzień promocji w SP: ok 26 zł z buteleczkę. "Cóż, to też dużo" - pomyślała studentka. Pokręciłam się wokół szafy Essie, pomacałam trochę i jakimś dziwnym zrządzeniem losu w koszyku znalazł się on, mój pierwszy Essie w odcieniu Watermelon, który "mrugał" do mnie za każdym razem, jak się tylko widzieliśmy.



A tak na poważnie, to stwierdziłam, że czas w końcu przekonać się na własnej skórze czy lakiery te są takim fenomenem jak wszyscy mówią.

 I co i co i co?

Krótko: jestem zachwycona!

Bardziej szczegółowo:
Przede wszystkim uwielbiam ten kolor: może nie do końca arbuzowy, ale bardziej malinowo-czerwony, ma w sobie też nieco z fuksji (??). Idealny na lato!


Szeroki, precyzyjny pędzelek umożliwia szybki pokrycie płytki bez smug. A pigmentacja? Byłam w szoku, bo wystarczy jedna warstwa lakieru do całkowitego krycia, nie ma prześwitów. Schnie błyskawicznie - za to duży plus.

Ale przede wszystkim jestem pod wrażeniem trwałości. Na moich paznokciach (które wcale nie są w dobrej kondycji) 'arbuzik'  pięknie trzymał się 5 dni. Starły się jedynie końcówki, co jest naturalnym efektem 'nieoszczędzania rąk".

Wad nie widzę. No może poza ceną, ale od czego są promocję?
Zdecydowanie nie żałuję tych 26 zł i co więcej muszę się wybrać do Hebe, gdzie również kuszą essiakową promocją.